Koleżanki i koledzy pszczelarze, koniec zimy i przedwiośnie to ogrom prac w pracowni pasiecznej. Rozpoczął się okres wyczekiwania na pierwszy oblot wiosenny i ciekawość w jakim stanie przezimowały nasze pszczoły. Rok pszczelarski w naszej strefie klimatycznej rozpoczął się jednak już późnym latem ubiegłego roku, kiedy to przygotowywaliśmy nasze rodziny pszczele do zimowli, podkarmiając i lecząc przeciwko warozie. I tak w jakiej kondycji przygotowaliśmy nasze pszczoły do przetrwania tego tak trudnego okresu w takim stanie przetrwają zimę. W obecnych czasach największym problemem w przetrwaniu zimy dla pszczół oprócz warozy jest jeszcze nosema apis i od niedawna nosema cerane. O ile waroza i nosema apis są z nami już od prawie trzydziestu lat. Znamy objawy tych chorób i potrafimy sobie z nimi poradzić wykonując odpowiednie i w odpowiednim czasie zabiegi. O tyle nosema ceranae lekceważona niejednokrotnie przez pszczelarzy, gdyż nie powoduje żadnych objawów zewnętrznych, a jest to cichy zabójca unicestwiający całe rodziny a nawet pasieki w ciągu dwóch, trzech lat.
Cztery fazy zarażenia Nosema ceranae
Naukowcy hiszpańscy, którzy pierwsi wykryli obecność Nosema ceranae w Europie i dotychczas opublikowali najwięcej prac dotyczących tego pasożyta, wyodrębnili cztery fazy w przebiegu inwazji .
Faza 1 jest bezobjawowa. Zarażone rodziny wyglądają podobnie jak zdrowe (przynajmniej od wiosny do wczesnej jesieni). Liczba stwierdzanych spor nie przekracza 106 na pszczołę. Liczba zarażonych pszczół zbieraczek nie przekracza 65%.
Faza 2 została nazwana fazą wyrównywania siły rodziny. Ma ona miejsce jesienią i zimą, kiedy liczba czerwiu powinna osiągać minimum. Jednak w chorej rodzinie matka, chcąc wyrównać straty pszczół, zaczyna intensywnie czerwić. Liczba czerwia jest podwyższona w stosunku do pory roku. Fakt, że faza ta ma miejsce zimą, kiedy jest mało młodych, niezarażonych pszczół, może tłumaczyć, dlaczego liczba spor na pszczołę oraz procent zarażonych zbieraczek jest zawsze wyższy niż w fazie 1 (≥65%).
Faza 3 (fałszywe ozdrowienie) zaczyna się z kolejną wiosną, kiedy liczba pszczół w rodzinie szybko rośnie, a matka zaczerwia prawie każdą ramkę. Duża liczba pszczół sugerowałaby, że dojdzie do ich wyrojenia, jednak to nigdy nie następuje. Obraz mikroskopowy oraz procent zarażonych zbieraczek przedstawia się podobnie jak w fazie 1, czyli poziom zarażenia jest relatywnie niewielki.
Faza 4 – „gorączka” czerwienia, którą obserwujemy w fazie 3 kończy się nagle jesienią lub kolejną wiosną, kiedy chora rodzina się osypuje. W ulu pozostaje garstka pszczół z matką i prawie nietkniętymi zapasami pokarmu. Jeśli depopulacja nastąpi jesienią, wtedy, podobnie jak w fazie 2, stopień zarażenia jest bardzo wysoki (≥65% zbieraczek jest zarażonych, a liczba spor na pszczołę przekracza 106 ), natomiast, jeśli dojdzie do tego wiosną, liczba spor oraz procent zarażonych pszczół będzie znacznie niższy (w związku z dużą liczbą młodych niezarażonych pszczół). W efekcie często się zdarza, że rodziny, które rozwijają się według pszczelarza normalnie i są wręcz silne, zupełnie niespodziewanie słabną i zamierają. Następuje bardzo silna perforacja jelita środkowego. Pszczoły wylatują z ula i do niego już nie wracają ginąc w odległości do 500 m od ula Wymienione objawy, towarzyszące utracie rodzin, są takie jak przy zespole ginięcia rodzin pszczelich (colony collapse disorder – CCD), który był bardzo często obserwowany w USA, gdzie w ostatnich latach co roku ginęło ponad 30% rodzin pszczelich.
Badania pod kątem nosemozy wykonują wyspecjalizowane laboratoria, do których wysyła się próbki martwych pszczół np. Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach. Jednak doświadczony pszczelarz na własną rękę może przeprowadzić wstępną diagnozę choroby. Potrzebne są do tego martwe pszczoły, zebrane tuż po zaobserwowaniu charakterystycznych dla nosemozy objawów. Następnie wykonujemy próbę wyglądu jelita, czyli jedną ręką trzymamy tułów, a drugą ciągniemy za odwłok tak długo, dopóki na wierzchu nie znajdą się jelita. Istotny jest ich kolor – zdrowa pszczoła ma jelita barwy brązowo-żółtej. Jeśli w martwej pszczole jelita są barwy mlecznobiałej, jest to znak, że pszczołę zabiła nosemoza. Bardziej specjalistyczne badanie możemy wykonać posiadając dobrej jakości mikroskop obserwując przygotowaną próbkę. Rozróżnienie typu Nosemy może być trudne, natomiast stwierdzenie jej obecności zauważy każdy.
Od kilku lat w Europie obowiązuje całkowity zakaz stosowania środków farmakologicznych do zwalczania nosema ceranae Aby zminimalizować problem w ciągu sezonu pszczelarskiego należy wymieniać stopniowo wszystkie plastry tak, aby jesienią nie było w ulu żadnych plastrów z poprzedniej zimy. Należy też bezwzględnie pamiętać o tym, że nie wolno przenosić plastrów z rodzin chorych do zdrowych oraz należy dezynfekować sprzęt pszczelarski używany w rodzinie zarażonej. Inne polecane zabiegi wspomagające zdrowienie rodziny to wymiana na młodą i zdrową matkę, ustawienie ula w nasłonecznionym i osłoniętym od wiatru miejscu. Na polskim rynku są dwa niebędące lekami preparaty – suplementy wspomagające zdrowie pszczół. Są to: Api Herb (Biofaktor) – preparat ziołowy i Nozevit (Nozevit).
A wracając do prac przygotowawczych do wiosny czyścimy, odkażamy i drutujemy ramki. Wytapiamy wosk, Kilka zdań napiszę na temat wosku. Regionalny związek Pszczelarzy w Płocku prowadzi skup wosku lub wymienia go na węzę za dopłatą.
Pragnę poinformować pszczelarzy, że nie będziemy skupowali wosku II gatunku i pozaklasowego. Wosk powinien mieć odpowiedni kolor i zapach.
Tak powinien wyglądać wosk I gatunku
A tak wygląda „wosk” pozaklasowy
Od pewnego okresu węzę dostarcza nam Roztoczański Związek Pszczelarzy z Tomaszowa Lubelskiego. jest to prawdopodobnie najlepszy producent węzy w Polsce. Nie będzie od nas przyjmował wosku w II gatunku, gdyż z takiego wosku wyprodukowana węza będzie wątpliwej jakości i nie otrzyma certyfikatu Instytutu z Puław.
RK



